Start O Nas pisali

Relacja z koncertu "Folklor to nie wszystko"

Email Drukuj PDF

Finał koncertu Folklor to nie wszystko

W niedzielę 26 lutego 2012r., w Centrum Kultury Karolinka w Radzionkowie odbył się koncert, jakiego jeszcze nie było! Wszystko zaczęło się jak gdyby nigdy nic. Rozsuwa się kurtyna, kapela przygrywa trojaka, na scenie prezentują się tancerze „Małego Śląska” w barwnych strojach rozbarskich i  tańczą w rytm przygrywanej muzyki. Zdawać by się mogło, iż będzie to jak zwykle wspaniały spektakl prezentujący polskie tańce ludowe i  pieśni. Otóż nie! Tym razem wszystko potoczyło się zupełnie inaczej. 26 lutego było nie tylko na ludowo, gdyż jak zdradzał tytuł koncertu „Folklor to nie wszystko”. Publiczność miała wyjątkową okazję zobaczyć „Mały Śląsk” w zupełnie innym niż zazwyczaj wydaniu. Artyści zespołu zatańczyli  zaśpiewali do utworów znanych, współczesnych wykonawców. Na scenie zabrzmiały między innymi melodie z musicalu „Taniec wampirów” oraz piosenki popularnego zespołu ABBA.

Ale to nie koniec niespodzianek przygotowanych na ten wieczór. Poza „Małym Śląskiem”, zaprezentowali się zaprzyjaźnieni z zespołem artyści; Teresa Werner, soliści zespołu „Śląsk”, „Mazowsze”, duet Swing Step, Zespół Tańca Nowoczesnego TESS, Zespół Akordeonistów oraz para tańca towarzyskiego - Ola Grząba i Wojciech Błaszczyk. Goście „Małego Śląska”, spośród których wiele osób, na co dzień związanych jest z folklorem, zatańczyli i zaśpiewali piosenki z innego niż zazwyczaj repertuaru, ponieważ jak sami przyznają „Folklor to nie wszystko”, co im w duszy gra. Koncert został bardzo ciepło przyjęty przez publiczność, o czym świadczyły gromkie brawa widowni domagającej się nie jednokrotnie bisu. Szczególnie gorąco oklaskiwani byli trzej tenorzy z zespołu „Śląsk”, którzy swoim śpiewem porwali publikę, oraz duet Swing Step zachwycający mistrzowskim talentem. Organizatorzy koncertu cieszą się z powodzenia spektaklu i zapewniają, iż dołożą starań by tego typu widowisko weszło na stale w kalendarium koncertów „Małego Śląska”.

 

Sycylia na polską nutę

Email Drukuj PDF

sądeckie_sycyliaMalownicze góry, ciepła morska woda i zachwycające krajobrazy to perła Morza Śródziemnego, czyli Sycylia. W trakcie tegorocznych wakacji „Mały Śląsk”, po kilku latach nieobecności ponownie zawitał u podnóżach Etny, występując dla sycylijskiej publiczności. Podczas dziesięciodniowego pobytu na włoskiej wyspie, zespół wziął udział w międzynarodowym festiwalu folklorystycznym w Mesynie. Impreza ta jest jednym z największych wydarzeń folklorystycznych organizowanych w tym rejonie kraju. Nasi artyści tańczyli i śpiewali na mesyńskiej estradzie obok grup z Brazylii, Argentyny, Rumunii, Włoch, Portugalii i Serbii. „Mały Śląsk” chcąc jak najlepiej zaprezentować polski folklor, wystąpił z programem najbardziej żywiołowych i skocznych tańców ludowych. W repertuarze pojawił się między innymi taniec górali żywieckich, suita tańców opoczyńskich, lubelskich, a także oklaskiwane za każdym razem przez publiczność krakowiaki sadeckie. Nie zabrakło również melodii najbliższych naszym sercom, czyli śląskich tańców i przyśpiewek. Nimi właśnie uświetnialiśmy wszystkie korowody, w jakich przyszło nam uczestniczyć. Zainteresowanie polskim folklorem spowodowało, iż zespół wystąpił także na imprezach towarzyszących festiwalowi, organizowanych w okolicznych miastach.  Łącznie w trakcie całego pobytu „Mały Śląsk” dał 9 koncertów.

Mimo, iż wyjazd był pracowity, udało nam się znaleźć czas na zażywanie kąpieli słonecznych i pływanie w ciepłych wodach Morza Śródziemnego. Na plaży w tak znakomitym towarzystwie pomysłom, wspaniałej zabawie i dobremu humorowi nie było końca. Zresztą nie tylko za dnia, ale również w nocy plaża z widokiem na oświetlony włoski but stanowiła centrum integracji międzynarodowej i miejsce zaciskania więzi z nowymi przyjaciółmi, czyli ‘amigos’ z odległych lądów. Skutkiem tego, podczas sjesty oraz w trakcie przejazdów autokarem na koncert każdy przykładał głowę, do czego tylko mógł i odsypiał, byle tylko nie tracić nocy na tę prozaiczną czynność. Odczuliśmy również na własnej skórze, co to znaczy włoska ‘maniana’, spędzając długie godziny w oczekiwaniu na koncerty czy próby. By jednak nie marnować ani sekundy z wyjazdu, wykorzystywaliśmy te chwile na dalszą integrację oraz zakulisowe lekcje tanga argentyńskiego prowadzone pod okiem samych mistrzów pochodzących prosto ze stolicy tanga, czyli gorącego Buenos Aires.zespoły_sycylia

Veni, Vidi, Vic jak powiedział Juliusz Cezar, tak i my możemy powiedzieć o romantycznej Wenecji i monumentalnym Rzymie. Miasta te udało nam się odwiedzić po drodze, przejeżdżając przez półwysep. Zachwyceni włoską architekturą (bądź też i nie gdyż tu zdania były podzielone) i niezniechęceni upałem, sfotografowaliśmy, co trzeba i ruszyliśmy w dalszą drogę.

Wyjeżdżając z Włoch, wyjechaliśmy bogatsi o nowe doświadczenia i znajomości. Do domu powróciliśmy przywożąc bagaż pełen cudownych wspomnień i wrażeń ze słonecznej Italii.

 

Autor: Małgorzata Laburda

 

Kupalnocka 2011 - Relacja

Email Drukuj PDF

W dniach od 27.06 do 04.07 grupa Reprezentacyjna Młodsza koncertowała na Festiwalu Folklorystycznym "Kupalnocka" w czterech miastach Mazowsza. Zespół koncertował w Glinojecku, Płońsku, Ciechanowie i Serocku. Mimo różnych warunków pogodowych, koncerty zostały bardzo gorąco odebrane przez publiczność. W serwisie youtube.com pojawiła się relacja wideo z koncertu w Ciechanowie z udziałem naszego zespołu. Zapraszamy wszystkich do zobaczenia tego 2 minutowego filmu z udziałem tancerzy Zespołu Pieśni i Tańca "Mały Śląsk". Niebawem na naszej stronie znajdą państwo zdjęcia z koncertów na festiwalu, a relacja w dalszej części artykułu.

 

Z cyklu podróże małe i duże…

Email Drukuj PDF
/onaspisali/francja2010-slide/01s.jpg

Swój kolejny sezon pracy artystycznej Zespół Pieśni i Tańca „Mały Śląsk” rozpoczął wyjazdem grupy reprezentacyjnej na tournée do Francji.

Podczas tygodniowego pobytu za granicą od 25.10 do 1.11.2010 wystąpiliśmy dwukrotnie tańcząc dla Polonii francuskiej. Pierwszy koncert odbył się w Potigny w Normandii.  Prawie dwu godzinny występ okazał się bardzo ciepło przyjęty przez tamtejszą publiczność. Program podzielony został na dwie części. W pierwszej, zaprezentowaliśmy tańce z rejonu Śląska, rozpoczynając przedstawienie dostojnym trojakiem i wiązanką piosenek śląskich. Dalej zabraliśmy widownię w podróż po innych regionach Polski prezentując folklor wielkopolski, warmiński oraz sądecki. W drugiej części dominowały utwory nawiązujące do polskich tańców narodowych. Nie zabrakło krakowiaka, kujawiaka czy skocznego oberka. Koncert zakończyła suita melodii żywieckich z popisowym tańcem górali. Miłą niespodzianką dla nas były gromkie brawa i owacje na stająco, które wynagrodziły nam trud i wysiłek włożony w przygotowanie całego występu.

W trakcie występu na scenie znalazło się łącznie prawie 200 kostiumów, których przyszykowanie do spektaklu po podróży zajęło nam kilka godzin.

/onaspisali/francja2010-slide/02s.jpg

Korzystając z wolnej chwili wybraliśmy się na wycieczkę do Paryża. W ciągu dwóch dni pobytu w tym niezwykłym mieście starliśmy się zwiedzić jak najwięcej. Wizytę w Paryżu rozpoczęliśmy od spaceru wokół Wersalu i ogrodów pałacowych. Po zrobieniu pamiątkowego, grupowego zdjęcia oraz zaopatrzeniu się w sporą ilość prezentów dla rodziny w postaci breloczków przedstawiających najsłynniejszą paryską budowlę, ruszyliśmy pod stację metra które zawiozło nas do centrum, w kierunku placu Pigalle.

/onaspisali/francja2010-slide/03s.jpg

 

/onaspisali/francja2010-slide/04s.jpg

Największe ważenie wywarła na nas wieża Eiffla oraz niezwykła panorama rozciągająca się z jej szczytu. Setki przywiezionych przez nas fotografii utrwalających uroki Paryża przez długi czas będą nam przypominać o miłych chwilach spędzonych w stolicy sztuki i mody.

Z Paryża wyjechaliśmy w kierunku kolejnej miejscowości objętej programem naszego tournée - Henin-Beaumont. Jako gość specjalny z zagranicy zaprezentowaliśmy się na gali folkloru polskiego zorganizowanej z okazji Kongresu Polonii Francuskiej.

/onaspisali/francja2010-slide/05s.jpg

Tu już z programem zdecydowanie krótszym wystąpiliśmy przed ponad tysięczną widownią z wiązanką tańców śląskich oraz tańcem górali żywieckich. W Henin-Beaumont publiczność również doceniła talent  ”Małego Śląska” nagradzając zespół oklaskami na stojąco.

Organizatorzy imprezy zadbali także o nasz czas wolny organizując wycieczkę do malowniczego Arras, oraz inicjując spotkania z polonijnymi zespołami folklorystycznymi przy polskim i francuskim poczęstunku.

 

Ojczyzna jest tam, gdzie się czujesz dobrze

Email Drukuj PDF
Na „Dniach ojczyzny” do których powiat zapraszał do Forum Gremsdorf, gdzie zachwycali nie tylko miejscowy artyści. Rozkoszą dla oczu była grupa „Mały Śląsk”, która przybyła z powiatu partnerskiego.

Gremsdorf – Czym i gdzie jest ojczyzna? Gdy jest to miejsce, gdzie można się czuć dobrze, do którego się przybyło i zostało się przyjętym - to tym miejscem można nazwać powiat Erlangen-Hochstadt. Ojczyzna dla wielu, których korzenie są bardzo odległe, którzy w czasach zawirowań wojennych musieli przeżyć nędzę ucieczki albo wysiedlenia.

Tak rozumiane są też słowa członka rady powiatu Eberharda Irlingera (SPD), które wygłasza na „wieczorze ojczyzny” w Forum Gremsdorf. Irlinger mówił o  „My-Uczucie” oraz o wspólnym przeżywaniu ojczyzny. Jego apel brzmiał: „Dołączcie się, czujcie się dobrze w powiecie, tak by ojczyzna była odczuwalną ojczyzną”.

Dla większości obywateli powiatu jego głos jednak nie dotarł, ponieważ połowa miejsc w Forum była tylko zajęta, w większości ludźmi, którzy w specjalny sposób poświęcają się  opiece zwyczajów i tradycji.

„Chcemy pokazać jak wielorakie jest nasze społeczeństwo” – podkreśla Irlinger. Wspaniały program akcentuje jego słowa. Program który jest realizowany ramach Polskich dni kultury powiatu, na których gości śląska grupa „Mały Śląsk” – ich występ okazał się rozkoszą dla oczu.

fot. W kolorowych strojach grupa „Mały Śląsk” pokazała tańce z ich ojczystej Polski.

Grupa, która śpiewa i tańczy, nosząca nazwę „małej silesii” tak jak tłumaczona jest jej nazwa na niemiecki, została okrzyknięta gwiazdą wieczoru. Zespół pochodzi z miasta Radzionków w powiecie Tarnowskie Góry, powiatu partnerskiego Erlangen-Hochstadt.

Młode Polki i młodzi Polacy w barwnych strojach, wygrali swoim pełnym temperamentu tańcem i śpiewem serca widzów.
Jedna grupa w ilości 10 młodych polek, która została ulokowana w Heßdorf, znalazła w końcu umiłowanie dla powiatu Erlangen-Hochstadt i ludzi, których opisują jako „very friendly” czyli bardzo przyjaźni

Wszystkie inne grupy pochodziły z danego powiatu: Grupa dziecięca „Siedmiu obywateli Saksonii” pochodząca z Herzogenaurach już na wejściu na scenę sprawiła by publiczności zrobiło się cieplej na sercu. Grupy „Beluna Irish Dance” oraz „Irish Heartbeat” poruszały się w takt tradycyjnej muzyki irlandzkiej. Absolutny kontrast do programu zbudowała grupa muzykalna z Eschenauer „Strubenmusik”. Dla uciechy słuchaczy „Strubenmusik” zagrała nieprzemijającą muzykę filmową Antona Karasa do filmu „Trzeci mężczyzn”.


Po przerwie widzów przygwoździła grupa samby „Piranha Social Club” z Herzogenaurach, w fantastycznych strojach i pociągających do tańca rytmach. Grupa gospel z Baiersdorf pod nazwą „Gospel Voices” ukazała swoje zamiłowanie dla afro-amerykańskiej muzyki.
Josef Stadler z Bubenreuth wygłaszając wiersze w gwarze pochodzącej z powiatu Erlangen-Hochstadt zadowalał publiczność. „Ten dialekt kiedyś w końcu wyginie”, żałuje urodzony w Niederbayern francuz z południowo-niemieckimi korzeniami.  „Mała muzyka wiejska” z Wachenroth ukoronowała cały występ.